Zasady doprowadzenia skazanego do odbycia kary
Zasady doprowadzenia skazanego. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, skazani powinni samodzielnie stawiać się w zakładzie karnym w wyznaczonym terminie, a dopiero w drodze wyjątku być doprowadzani na wezwanie sądu.
Przy wymierzeniu bezwzględnej kary pozbawienia wolności zasadniczo powinno się wzywać skazanego do stawienia w areszcie w wyznaczonym terminie. Brak wiedzy skazanego o tym, kiedy odbędzie karę utrudnia mu uporządkowanie swoich spraw rodzinnych i zawodowych. Zastępca RPO apeluje do Ministra Sprawiedliwości o wprowadzenie zmian w Kodeksie karnym wykonawczym.
Niefortunna zmiana przepisów
Zastępca RPO skierował na początku września do Ministra Sprawiedliwości RP pismo, w którym postuluje o przywrócenie stanu sprzed nowelizacji dokonanej Ustawą z dnia 5 sierpnia 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny wykonawczy oraz niektórych innych ustaw.
Przed datą wejścia w życie ww. nowelizacji, art. 79 § 1 K.k.w. stanowił, że skazanego na karę pozbawienia wolności sąd wzywa do stawienia się w zakładzie karnym w wyznaczonym terminie. W uzasadnionych przypadkach sąd może polecić doprowadzenie skazanego bez wezwania. Od 1 stycznia 2023 r. przepisowi temu nadano nowe brzmienie. Sąd poleca zatrzymać skazanego i doprowadzić do aresztu. W uzasadnionym wypadku, na wniosek skazanego, sąd może go wezwać do stawiennictwa w wyznaczonym terminie, jeżeli dotychczasowa postawa i zachowanie skazanego uzasadniają przypuszczenie, że skazany stawi się na wezwanie. W przypadku gdy mimo wezwania skazany się nie stawił, sąd poleca Policji zatrzymać go i doprowadzić do ZK.
Odwrócona praktyka
Jak wskazuje ZRPO, do końca 2022 r. sąd wyznaczał termin stawienia się skazanego w zakładzie karnym najbliższym jego miejscu zamieszkania. Dopiero gdy skazany nie stawił się w tym terminie, wówczas polecał jego doprowadzenie. Po zmianach regułą jest polecanie doprowadzenia przez Policję bez wcześniejszego wyznaczania terminu stawiennictwa. Jedynie gdy dotychczasowa postawa skazanego pozwala przypuszczać, że stawi się on na wezwanie, to na jego wniosek sąd może odstąpić od przymusowego doprowadzenia.
Nieskuteczna nowelizacja
Zmiana zasad doprowadzania skazanego celem odbycia kary dyktowana była dążeniem do zapobieżenia ukrywaniu się skazanych i unikaniu przez nich kary po doręczeniu wezwania do stawiennictwa w ZK. Jednak w latach 2016 – 2021 liczba skazanych, którzy się nie stawili, wynosząca pomiędzy 36 tys. a 40 tys., była na podobnym poziomie jak obecnie.
Niejednolite zasady dla różnych kar
ZRPO wskazuje również na niespójność systemową. Jak bowiem stanowi art. 44 K.k.w., sąd najpierw wzywa skazanego do zapłaty grzywny w trzydziestodniowym terminie, a dopiero w obliczu bezskuteczności tego wezwania przystępuje do egzekucji. Podobnie jest w przypadku kary ograniczenia wolności, gdzie w pierwszej kolejności kurator wzywa skazanego i poucza go o obowiązkach związanych z odbywaniem tej kary, a dopiero w obliczu niestawiennictwa skazanego występuje o orzeczenia kary zastępczej.
Podsumowanie
Jak zawarł Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich w uzasadnieniu swojego postulatu o przywrócenie stanu sprzed 1 stycznia 2023 r., jego źródłem są relacje policjanta z wieloletnim stażem i doświadczeniem w doprowadzaniu skazanych celem odbycia kary pozbawienia wolności. Wskazał on, że brak wiedzy skazanego o przewidzianym terminie rozpoczęcia odsiadki znacznie utrudnia mu uporządkowanie swoich spraw rodzinnych i zawodowych. To może źle wpływać na jego życie i na szansę pełnego powrotu do społeczeństwa po opuszczeniu więzienia. ZRPO postuluje więc, by znów zasadą była reguła samodzielnego stawiennictwa skazanego w ZK w wyznaczonym wcześniej terminie, a tylko w drodze wyjątku polecenie doprowadzenia go przez Policję.
Autor: Robert Nogacki, radca prawny, partner zarządzający, Kancelaria Prawna Skarbiec, specjalizująca się w doradztwie prawnym, podatkowym oraz strategicznym dla przedsiębiorców

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.