NSA uchylił odrzucenie skargi na decyzję VAT. Wadliwe awizo uratowało przedsiębiorcę
Wyobraź sobie, że zaskarżasz wielomilionową decyzję podatkową do sądu – i przegrywasz, zanim sprawa w ogóle zostanie rozpatrzona. Nie dlatego, że organ miał rację. Nie dlatego, że twoje argumenty były słabe. Lecz dlatego, że na zwrotce pocztowej brakowało odpowiednich adnotacji. Dokładnie w takiej sytuacji znalazł się jeden z przedsiębiorców – który dzięki skutecznej reakcji zdołał „anulować” odrzucenie skargi na decyzję VAT.
Jeden błąd proceduralny może kosztować więcej niż cała sprawa – dlaczego reprezentacja przed sądem jest niezbędna
Spór z organami podatkowymi toczy się na dwóch frontach jednocześnie: merytorycznym i proceduralnym. Podatnik, który dobrze zna swoje racje, ale nie zna reguł postępowania sądowoadministracyjnego, może przegrać sprawę, zanim zdąży je przedstawić. Przepisy ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.) tworzą skomplikowaną siatkę terminów, wymogów formalnych i rygorów doręczeń – a każde ich niedochowanie może skutkować odrzuceniem skargi (np. na decyzję VAT) z przyczyn czysto formalnych, bez wejścia w istotę sporu.
Sprawa rozstrzygnięta przez Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z 10 marca 2026 r. (sygn. I FZ 275/25) jest tego podręcznikowym przykładem. Bez profesjonalnego pełnomocnika, który dostrzegł proceduralną wadę i skierował zażalenie do NSA, przedsiębiorca straciłby możliwość merytorycznego rozpoznania swojej skargi na decyzję podatkową – bezpowrotnie.
Decyzja wymiarowa VAT i skarga przedsiębiorcy do sądu
Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, wobec którego dyrektor izby administracji skarbowej wydał 11 sierpnia 2025 r. decyzję określającą zobowiązanie w podatku od towarów i usług za okresy od stycznia 2020 r. do sierpnia 2021 r. – łącznie za ponad rok prowadzenia działalności gospodarczej.
Przedsiębiorca nie zgodził się z rozstrzygnięciem organu i wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Skarga wpłynęła do sądu 9 października 2025 r. Do tego momentu wszystko przebiegało standardowo. Problem zaczął się po tym, jak sąd wezwał skarżącego do uzupełnienia braków formalnych pisma.
Odrzucenie skargi na decyzję VAT
Sąd wezwał przedsiębiorcę do uzupełnienia dwóch braków formalnych skargi: podania numeru PESEL oraz wskazania wartości przedmiotu zaskarżenia – w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania, pod rygorem odrzucenia skargi. Obowiązek ten wynika z art. 215 § 1 p.p.s.a., a jego niedopełnienie – zgodnie z art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a. – skutkuje odrzuceniem skargi.
Przesyłka zawierająca wezwanie wróciła do sądu z adnotacją operatora pocztowego, że była dwukrotnie awizowana i niepodjęta przez adresata. Na tej podstawie WSA uznał, że doręczenie nastąpiło w dniu 28 października 2025 r. (tzw. fikcja prawna doręczenia z art. 73 § 4 p.p.s.a.), a termin do uzupełnienia braków upłynął 4 listopada 2025 r. Ponieważ przedsiębiorca nie uzupełnił braków w zakreślonym czasie, WSA postanowieniem z 19 listopada 2025 r. odrzucił skargę – formalnie skutecznie, formalnie zgodnie z literą prawa. Tyle że – jak wykazał NSA – zastosowanie fikcji prawnej doręczenia było w tej sprawie nieuprawnione.
NSA: fikcja doręczenia zastosowana z naruszeniem prawa
Przedsiębiorca bronił się, że wezwanie do uzupełnienia braków nigdy nie zostało mu skutecznie doręczone. Awizo pozostawione w skrzynce pocztowej nie zawierało bowiem żadnych danych pozwalających ustalić, jakiej przesyłki dotyczy i gdzie można ją odebrać.
NSA w postanowieniu z 10 marca 2026 r. uwzględnił zażalenie w całości i uchylił zaskarżone postanowienie gdańskiego sądu, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu NSA wskazał, że tryb doręczenia zastępczego nie został w tej sprawie prawidłowo zastosowany – na zwrotnym potwierdzeniu odbioru nie wypełniono pkt 2 formularza, nie odnotowano faktu powtórnego awizowania ani sposobu poinformowania adresata o złożeniu przesyłki.
NSA przypomniał przy tym ugruntowaną linię orzeczniczą – zarówno własną, jak i Trybunału Konstytucyjnego (wyrok TK SK 35/01) oraz Sądu Najwyższego – zgodnie z którą fikcja prawna doręczenia może być stosowana wyłącznie wówczas, gdy nie budzi żadnych wątpliwości fakt zawiadomienia adresata o oczekiwaniu przesyłki na odbiór. Każde odstępstwo od reguł ustawowych powinno skutkować przyjęciem, że do zastępczego doręczenia pisma w ogóle nie doszło. Ponieważ doręczenie było nieskuteczne, termin do uzupełnienia braków skargi nigdy skutecznie nie zaczął biec – a co za tym idzie, odrzucenie skargi na decyzję VAT przez WSA było pozbawione podstaw prawnych.
Drobny błąd pocztowy, poważne konsekwencje
Ta sprawa mogła zakończyć się w sposób bezpowrotnie niekorzystny dla przedsiębiorcy – i to nie z powodu meritum sporu podatkowego, lecz wskutek niedopełnienia formalności przez operatora pocztowego. To właśnie takie sytuacje pokazują, że spór z fiskusem jest grą, w której liczy się każdy ruch – również ten proceduralny.
Doświadczony pełnomocnik w sporach z organami podatkowymi to nie tylko ktoś, kto przygotowuje argumenty merytoryczne. To przede wszystkim ktoś, kto pilnuje, czy każdy etap postępowania – od doręczenia pierwszego pisma, przez dochowanie terminów, aż po skuteczność zażalenia – przebiega zgodnie z prawem. Przedsiębiorca, który staje sam przed organem podatkowym lub sądem administracyjnym, narażony jest nie tylko na przegranie sprawy z tego powodu, że nie ma argumentów i racji w sporze, ale również z przyczyn, o których nawet nie wie, że istnieją.
Jeśli otrzymałeś decyzję podatkową, z którą się nie zgadzasz – nie czekaj. Termin na wniesienie skargi do WSA wynosi zaledwie 30 dni od doręczenia decyzji, a każdy dzień bez profesjonalnej pomocy to ryzyko, że sprawa zostanie zamknięta, zanim zdążysz wypowiedzieć pierwsze „ale”.

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.