Skarga po terminie? Sprawdź, bo może inne pismo chroni Twoje prawa

Skarga po terminie? Sprawdź, bo może inne pismo chroni Twoje prawa

2026-02-25

 

Pismo do sądu, z którego wynika, że podatnik nie zgadza się z decyzją organu, wymaga oceny, czy nie powinno być traktowane także jako skarga – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z 28 stycznia 2026 r. (sygn. I FZ 251/25). Rozstrzygnięcie to powinien znać każdy przedsiębiorca, podatnik, bo może się okazać, że mimo wniesienia oficjalnej skargi po terminie, sprawa nie jest jeszcze przegrana.

 

Przedsiębiorcy, podatnicy, będący w sporze z fiskusem, nie zgadzając się z decyzją organu mają prawo jej zaskarżenia do sądu administracyjnego. Istotne jest w tej kwestii wniesienie skargi w ściśle określonym terminie. Ważne jest również dochowanie wymogów formalnych pisma w postępowaniu sądowym. Jak jednak zauważył w niedawnym rozstrzygnięciu NSA, odstąpienie od zbyt rygorystycznego podejścia do warunków formalnych skargi wpisuje się w aktualną tendencję do odformalizowania postępowania sądowoadministracyjnego, a przede wszystkim pozostaje w zgodzie z zasadą niezwiązania sądu granicami skargi.

Jeśli podatnik otrzymał niekorzystną dla siebie decyzję, z którą się nie zgadza, a nie dochował terminu do wniesienia skargi, to w świetle opisanej niżej sprawy warto skonsultować się ze specjalistą od prawa procesowego i reprezentacji w sądzie, bo być może sprawa nie jest jeszcze przegrana.

 

Skarga po terminie

Jeden z przedsiębiorców zakwestionował decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Łodzi z 28 lutego 2025 r. w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji dotyczącej rozliczeń w podatku od towarów i usług (VAT). Decyzja ta została doręczona skarżącemu 10 marca 2025 r., co oznaczało, że zgodnie z art. 53 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej u.p.p.s.a.), 30-dniowy termin na wniesienie skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego upływał 9 kwietnia 2025 r.

Już 12 marca 2025 r. – a więc zaledwie dwa dni po otrzymaniu decyzji – przedsiębiorca nadał pocztą pismo (datowane 11 marca) skierowane bezpośrednio do łódzkiego sądu, w którym zawarł wniosek o przyznanie bezpłatnej pomocy prawnej. W swoim piśmie wyraźnie stwierdził, że nie zgadza się z decyzją Dyrektora IAS w Łodzi, wskazując przy tym jej sygnaturę i datę wydania. Postanowienie WSA kończące postępowanie o przyznanie pomocy prawnej przedsiębiorca otrzymał 3 czerwca 2025 r. Z dniem 2 lipca, również za pośrednictwem poczty, wniósł pełną, formalną skargę. Sąd 29 września (sygn. I SA/Łd 406/25) w oparciu o art. 58 § 1 pkt 2 u.p.p.s.a. odrzucił ją uznając, że wniesiono skargę po terminie, który w ocenie sądu upłynął 9 kwietnia.

 

Pismo traktowane jako skarga

Postanowieniem z 28 stycznia 2026 r. NSA uchylił w całości zaskarżone postanowienie WSA w Łodzi o odrzuceniu skargi, stając jednoznacznie po stronie podatnika. NSA zwrócił uwagę, że pismo z 11 marca 2025 r. zawierało podstawowe elementy skargi. Choć formalnie stanowiło wniosek o przyznanie pomocy prawnej – zawierało jednocześnie wskazanie zaskarżonej decyzji, oznaczenie organu oraz jednoznaczne stwierdzenie, że skarżący „nie zgadza się” z decyzją tegoż organu. W ocenie NSA wymagało to od sądu I instancji oceny, czy pismo to nie powinno być traktowane również jako skarga.

Pismo zostało nadane za pośrednictwem poczty 12 marca, a więc przed upływem 30-dniowego terminu, o którym mowa w art. 53 § 1 u.p.p.s.a. Zgodnie z art. 53 § 4, termin ten uważa się zachowany również wtedy, gdy przed jego upływem strona wniosła skargę wprost do sądu administracyjnego (a nie za pośrednictwem organu, który wydał skarżoną decyzję).

 

Do czego zmierza wnoszący pismo?

NSA stwierdził, że art. 57 § 1 u.p.p.s.a. nie ustala zbyt rygorystycznych wymogów formalnych skargi. Przepis ten obliguje, aby skarga czyniła zadość wymaganiom pisma w postępowaniu sądowym, a ponadto zawierała wskazanie zaskarżonego aktu lub czynności, oznaczenie „skarżonego” organu, oraz określenie naruszenia prawa lub interesu prawnego. Do spełnienia warunku formalnego tzw. osnowy pisma wystarczy, jeżeli ze skargi będzie wynikało, do czego w rzeczywistości zmierza wnoszący pismo. Skarga nie musi nawet zawierać uzasadnienia ani formalnego wniosku skarżącego.

 

Wniesiona skarga po terminie? Niekoniecznie

Ewentualne braki formalne skargi podlegają uzupełnieniu w trybie wezwania (art. 49 § 1 w zw. z art. 58 § 1 pkt 3 u.p.p.s.a.), i nie powinny stanowić podstawy do odrzucenia skargi jako spóźnionej. Formalna skarga złożona w lipcu 2025 r. zawierała już wszystkie wymagane elementy i powinna być traktowana jako uzupełnienie pisma złożonego w terminie – 12 marca 2025 r.

 

Podsumowanie

Dlaczego NSA nie zgodził się z WSA w Łodzi? Sąd pierwszej instancji całkowicie pominął istnienie pisma z 11 marca 2025 r. i nie dokonał jego oceny pod kątem spełnienia wymogów skargi. Przyjęcie, że skarga podlegała odrzuceniu jako spóźniona, podczas gdy w aktach sprawy znajdowało się złożone w terminie pismo spełniające podstawowe wymogi skargi, stanowiło – zdaniem NSA – naruszenie art. 58 § 1 pkt 2 u.p.p.s.a.

Omawiane postanowienie NSA niesie ze sobą niezwykle istotne przesłanie dla każdego przedsiębiorcy, podatnika. Po pierwsze – nie należy ważnych dla funkcjonowania firmy spraw formalnych odkładać na później, a reagować natychmiast. Nawet krótkie pismo wyrażające swój sprzeciw decyzji organu podatkowego, złożone w terminie, może zostać uznane za skargę i uchronić przed utratą prawa do sądowej kontroli decyzji. Liczy się treść i intencja pisma, nie jego tytuł ani forma.

Po drugie – nie należy rezygnować z walki o swoje prawa. Ta sprawa pokazuje, że nawet gdy sąd I instancji odrzuca skargę, Naczelny Sąd Administracyjny może stanąć po stronie podatnika, dostrzegając okoliczności pominięte przez niższą instancję. Po trzecie – i najważniejsze – warto w tego typu sprawach korzystać z profesjonalnego zastępstwa procesowego i reprezentacji w sądzie. Gdyby w od samego początku przedsiębiorca korzystał z pomocy doświadczonego pełnomocnika, uniknąłby komplikacji związanych z wniesieniem skargi po terminie, wielomiesięcznego postępowania o przywrócenie terminu i konieczności wnoszenia zażalenia do NSA. Pełnomocnik zadbałby o prawidłowe sformułowanie skargi, zachowanie wszystkich terminów i właściwą argumentację prawną już na etapie postępowania przed WSA.

Spory z organami podatkowymi to codzienność polskiego przedsiębiorcy – kontrole, decyzje wymiarowe, odmowy uchylenia decyzji ostatecznych, postępowania w sprawie VAT. Każda z tych sytuacji wymaga precyzyjnego działania w ściśle określonych terminach i znajomości procedur, których naruszenie może skutkować nieodwracalną utratą prawa do obrony.